wtorek, 17 grudnia 2013

Barka

Jak tylko zobaczyłam ten kawałek drewna to od razu wiedziałam co z niego powstanie. Trochę więc na przekór zimie a trochę dlatego, że niecierpliwość jest niestety jedną z moich wad głównych i zamiast tworzyć coś w świątecznym klimacie (na co już pora najwyższa) zabrałam się za barkę.
Może Święta przeczeka ona w porcie ale zaraz później popłynie w Nowy Rok
z dobrymi życzeniami :) 





Pozdrawiam !!!
Kokka 

12 komentarzy:

  1. OMG!!!
    Parę tygodni temu przeczytałam w Wysokich Obcasach artykuł o życiu na barce. Rozmarzyłam się, zamyśliłam a potem czas przyśpieszył i zapomniałam!
    I tak oto ten cudnie ożywiony kawałek drewna sprawił, że znowu zapachniało kanałami ukochanego Amsterdamu!
    Kokko, pięknie mnie zaskoczyłaś, dając obietnicę, że najlepsze wciąż przed nami!:)!
    <3!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ! Mam nadzieję, że tak właśnie będzie :)

      Usuń
    2. od fragmentu: I tak oto... podpisuje się obiema rekami pod komentarzem Agnieszki :) Paręnaście lat temu dane mi było pomieszkać kilka miesięcy w Holandii... przywołałaś wspomnienia z tego czasu :)))

      Usuń
    3. No to tym bardziej się cieszę :)

      Usuń
  2. Cudowne rzeczy tworzysz! Barka jest wspaniała! :)

    OdpowiedzUsuń