Ostatnio moje myśli i ręce zajęte były prawie całkowicie domkowymi wieszakami
i biżuterią inspirowaną naturalnym pięknem drewna. W głowie i szkicowniku czekały sobie grzecznie kolejne projekty, które teraz powoli i w kolejności są realizowane. Jednym z nich są muchy ! Muchy drewniane, wygładzone, lakierowane i dopieszczone :)
Pomysł ów zakiełkował dnia pewnego, gdy małżonek mój, kontemplując przed wspólnym wyjściem swe oblicze w lustrze, tak oto zagaił : "a może byś zrobiła coś dla mężczyzn wieeeesz..." Po krótkiej burzy mózgów mięliśmy zapał i wstępny szkic :) ... no i byliśmy spóźnieni dobre kilkadziesiąt minut !
Pierwsze muchy powstały i nie są tylko dla mężczyzn. O nie !
W wersji większej - dla dużych chłopców. W wersji mniejszej - dla dziewczyn.
A w zasadzie... jak kto chce ! ;) W końcu są efektem kooperatywy stuprocentowo kobieco-męskiej.
Pozdrowienia :)
Dorota
środa, 20 sierpnia 2014
czwartek, 24 lipca 2014
Prace lipcowe ...
Spojrzałam na datę ostatniego wpisu na blogu i zastanawiam się kiedy minęły te wszystkie dni,... gdzie podział się prawie cały lipiec ?...
Otóż lipiec siedział sobie w warsztato-pracowni, a siedział tam tak na prawdę od połowy czerwca (bo wtedy pracownia powstała). Przyniósł sporo zmian, pomysłów, planów do wykonania. Ja również siedzę w tej pracowni i obiecuję sobie, że nie będą to plany pięcioletnie ;)
Na początek mini domki z uroczych starych dech podłogowych, oraz statki ze stolarskich odpadów :)
(O statkach i domkach będzie niebawem więcej ).
W tym miejscu muszę Was ostrzec, że jeśli chcecie wejść na słuszną ścieżkę bycia nierozrzutnym człowiekiem (jako i ja chciałam), i jeśli pierwszym krokiem na tej drodze ma być zakup niedrogiego sprzętu np. autorskiej marki sieci marketów Jula ... to nie czyńcie tego :)
Oczywiście ja tego wszystkiego nie robię sama. Mam wysoce wyspecjalizowaną ekipę, która nigdy nie próżnuje <3
Otóż lipiec siedział sobie w warsztato-pracowni, a siedział tam tak na prawdę od połowy czerwca (bo wtedy pracownia powstała). Przyniósł sporo zmian, pomysłów, planów do wykonania. Ja również siedzę w tej pracowni i obiecuję sobie, że nie będą to plany pięcioletnie ;)
Na początek mini domki z uroczych starych dech podłogowych, oraz statki ze stolarskich odpadów :)
(O statkach i domkach będzie niebawem więcej ).
Z kolejnych, pięknych starych dech, które udało mi się zdobyć powstały dekoracyjne domki do powieszenia oraz wieszaki. Tym razem nieco inne, bardziej minimalistyczne z okienkami osadzonymi w wgłębieniach, aby zyskały efekt przestrzenności :)
Oczywiście ja tego wszystkiego nie robię sama. Mam wysoce wyspecjalizowaną ekipę, która nigdy nie próżnuje <3
Pozdrawiam Was ciepło !
Dorota (Kokka )
Dorota (Kokka )
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Zamieszanie :)
Dobrze czasem namieszać ! zamieszanie zrobić ! Wszystkim kuchennym (i nie tylko) amatorom mieszania oraz samym mieszadłom dedykowane są nowe wieszaki z napisami. Zrobione z pięknej, starej, twardej dechy
(aż żal było ją ciachać ;) )
(aż żal było ją ciachać ;) )
Pozdrawiam !
poniedziałek, 26 maja 2014
Huncwoty !
Ogromnym sentymentem darzę polskie słowa, które już prawie nie funkcjonują w polskiej mowie (szkoda), a które jeszcze nie tak znów dawno można było usłyszeć prawie co dzień. Te wszystkie huncwoty, absztyfikanty, gałgany, hultaje, łapserdaki ... dziś brzmią jak z dawnych czasopism i książek, a ja wciąż mam wyraźnie w pamięci jak moja babcia na wnuczęta swe wołała "huncwoty" a dziadkowi dla żartu przygadywała od "birbantów". Babcia była skarbnicą słówek wszelakich , ("dinksy" i "zydelki" zostały w mojej rodzinie na stałe ) a ja gdy sobie coś przypomnę to skrzętnie zapisuję i chowam na później.
Owo później nadeszło kilka dni temu i z czeluści szuflady, po małych upiększeniach wyskoczyły Kura i Lis.
Kura jest mało chyża i może dlatego robi takie dumne wrażenie ;)
Owo później nadeszło kilka dni temu i z czeluści szuflady, po małych upiększeniach wyskoczyły Kura i Lis.
Kura jest mało chyża i może dlatego robi takie dumne wrażenie ;)
Lis natomiast, to straszny huncwot i tylko udaje niewiniątko
Następni dołączą niebawem :)
PS Cieszy mnie bardzo, że takie słówka nie znikają na dobre, i że staramy się o nich pamiętać.
Jakiś dłuższy czas temu czytałam informację o pracach nad Słownikiem wyrazów zapomnianych i wychodzących z użycia, na razie nie doszukałam się informacji o finale tych starań, ale myślę sobie, że fajnie by było :) Przy okazji pracy nad Lisem i Kurą przypomniał mi się świetny spot w ramach kampanii Ojczysty. Dodaj do ulubionych. Świetny jest :)
PS Cieszy mnie bardzo, że takie słówka nie znikają na dobre, i że staramy się o nich pamiętać.
Jakiś dłuższy czas temu czytałam informację o pracach nad Słownikiem wyrazów zapomnianych i wychodzących z użycia, na razie nie doszukałam się informacji o finale tych starań, ale myślę sobie, że fajnie by było :) Przy okazji pracy nad Lisem i Kurą przypomniał mi się świetny spot w ramach kampanii Ojczysty. Dodaj do ulubionych. Świetny jest :)
No to serwus ! :)
Pozdrawiam
Kokka
Pozdrawiam
Kokka
czwartek, 1 maja 2014
Rzepakowy dom
Rok w rok zachwycam się żółtością pól rzepakowych. Spacery takie jak dziś dodają mi całą moc energii i radości. Uwielbiam ten widok, zapach i piękno jakie roznosi się z nad żółtych pól.
Pozdrawiam ciepło !
Kokka
czwartek, 20 marca 2014
Torby ...tasze
Gdy jakiś czas temu przeprowadziłam się na Śląsk, dane mi było poznać wiele nowych słów i wyrażeń ;)
Jedno spodobało mi się szczególnie, a mianowicie TASZA jako określenie torby lub torebki. Nie mam pojęcia dlaczego akurat to, ale je lubię :) Lubię też miękką tkaninę dresową w niemal każdym wydaniu i takie torby, które pomieszczą wiele: spraw dorosłych, sprawek dziecięcych i sprawunków wszelkich.
Z tego "lubienia" powstały malowane tasze z desówki. Materiał wewnętrzny to nierozciągliwa bawełna by zapobiec efektowi "kamienia w skarpecie" :)
Ptaszek z drewna o którym było tutaj, postanowił się rozgościć (w nieco zmodyfikowanej formie) na materiale.
Z myślą o wielbicielach morskich przygód powstała torba z łodzią podwodną :)
Jest też coś nie z dresówki, a w całości z bawełny, ale za to z domkiem :)
Pozdrawiam !
Kokka
Jedno spodobało mi się szczególnie, a mianowicie TASZA jako określenie torby lub torebki. Nie mam pojęcia dlaczego akurat to, ale je lubię :) Lubię też miękką tkaninę dresową w niemal każdym wydaniu i takie torby, które pomieszczą wiele: spraw dorosłych, sprawek dziecięcych i sprawunków wszelkich.
Z tego "lubienia" powstały malowane tasze z desówki. Materiał wewnętrzny to nierozciągliwa bawełna by zapobiec efektowi "kamienia w skarpecie" :)
Ptaszek z drewna o którym było tutaj, postanowił się rozgościć (w nieco zmodyfikowanej formie) na materiale.
Z myślą o wielbicielach morskich przygód powstała torba z łodzią podwodną :)
Jest też coś nie z dresówki, a w całości z bawełny, ale za to z domkiem :)
Pozdrawiam !
Kokka
czwartek, 6 marca 2014
Wieszaki
Niedawno udało mi się zdobyć piękne, stare deski. Na pierwszy rzut oka nie wyglądały zachęcająco, ale po oczyszczeniu i oszlifowaniu zachwyciłam się ich strukturą i rysunkiem słoi. Czas odcisnął na nich swoje "pismo" nie uszkadzając samego, twardego drewna. Jak to często bywa, nie mam wiedzy o ich pierwotnym przeznaczeniu, mogę jedynie snuć domysły :)
Dechy odżyły jako wieszaki, klimatyczne kamieniczki, idealne by uporządkować drobne, acz ważne, codzienne przedmioty jak: klucze, smycz kochanego psa,... ulubione kuchenne przybory :)
Jeden z wieszaków (mój ulubiony :)) trafił do domu przesympatycznej estetki i zdolniachy - Gu. Można go zobaczyć i przeczytać o nim tutaj :) Bardzo dziękuję za ten post, sprawił mi duuuuużo radości :) podobnie jak komentarze :) Gu tworzy pięknego, inspirującego bloga wnętrzarskiego : gu-tworzy.blogspot.com,
i szyje cudowne swetrowe zwierzaki, (takie, że aż żałuję że nie jestem dzieckiem ;)), które podziwiać można tu - na FB.
Pozdrawiam !
Kokka
Dechy odżyły jako wieszaki, klimatyczne kamieniczki, idealne by uporządkować drobne, acz ważne, codzienne przedmioty jak: klucze, smycz kochanego psa,... ulubione kuchenne przybory :)
Jeden z wieszaków (mój ulubiony :)) trafił do domu przesympatycznej estetki i zdolniachy - Gu. Można go zobaczyć i przeczytać o nim tutaj :) Bardzo dziękuję za ten post, sprawił mi duuuuużo radości :) podobnie jak komentarze :) Gu tworzy pięknego, inspirującego bloga wnętrzarskiego : gu-tworzy.blogspot.com,
i szyje cudowne swetrowe zwierzaki, (takie, że aż żałuję że nie jestem dzieckiem ;)), które podziwiać można tu - na FB.
Pozdrawiam !
Kokka
Subskrybuj:
Posty (Atom)























